Nie jestem aniolem ale diabla we mnie nie ma. Nie oceniam ludzi po wygladzie lub tez innych zachowaniach. Ignoruje I obracam w zarty powazne rzeczy gdzie wiem ,ze nie powinienem ale wiem jak z tego wybrnac lub odlozyc na odpowiedni czas. Taka wada I emocje sa ale potrzebuje skrzydel jak kazdy inny. Nie musze sie zmieniac tylko dopasowac by wspolnie grac I spiewac w dobrych czy zlych momentach. Wspolnie bo samemu to mi nie wychodzi. Znam sam siebie. Wiem co moge lub jak nie powinienem sie zachowac. Nie ideal ale ktos kto od siebie samego wymaga wiecej. Kobiety